Kupowanie lajków na Facebooku – czy to dobre rozwiązanie dla Twojego biznesu? > Blog Agencji Intellect
Wciśnij enter, aby wyszukać
Blog Agencji Intellect / Social Media  / Kupowanie lajków na Facebooku – czy to dobre rozwiązanie dla Twojego biznesu?
Infografika - kupowanie lajków. na Facebooku

Kupowanie lajków na Facebooku – czy to dobre rozwiązanie dla Twojego biznesu?

Chyba każda firma prowadząca fanpage chciałaby, aby liczba jego fanów była duża. Im więcej polubień, tym więcej osób teoretycznie zobaczy informacje o produktach, usługach, promocjach, zapamięta nazwę marki – i tym lepiej wygląda to wizerunkowo. Zdobywanie lajków to jednak najczęściej proces długotrwały, a by szybko zbudować bazę fanów, zwykle trzeba też inwestować w płatne działania reklamowe. Niektórzy decydują się więc na wybór drogi na skróty i kupują gotowy pakiet polubień. Czy warto to robić i jakie konsekwencje ma takie postępowanie?

Infografika - kupowanie lajków. na Facebooku

Kupno polubień – jak to działa?

W Internecie można znaleźć mnóstwo stron oferujących zakup lajków. Przekonują zwykle, że to najszybszy, najtańszy i najskuteczniejszy sposób na zdobycie followersów. Jest w tym tyle prawdy, że rzeczywiście, za kilkadziesiąt złotych można bez problemu kupić setki lajków.

Żadne inne działanie nie sprawi, że w ciągu dosłownie kilku godzin stronę polubi tysiące użytkowników (oczywiście poza wyjątkowo dobrym viralem czy profilem np. Roberta Lewandowskiego w trakcie rozgrywek). Liczba polubień nagle rośnie, statystyki profilu pięknie wyglądają, możemy cieszyć się tym, ilu mamy fanów.

Wszystko pięknie, prawda? Tyle że… polubienia nie pochodzą od osób zainteresowanych naszą ofertą. Ba. Mogą wcale nie pochodzić od prawdziwych ludzi.

Jak działa kupno polubień? Wypłacamy stosowną kwotę firmie, trudniącej się sprzedażą lajków, a liczba polubień na profilu gwałtownie rośnie. Ten proceder jednak może opierać się na jednej z dwóch metod działania.

Takie lajki albo pochodzą od osób, którym firma płaci jakąś drobną kwotę za klikanie „jak leci” polubień wskazanych stron, albo od fałszywych kont, tworzonych specjalnie w celu podbijania ilości followersów u klientów.

Jakie skutki ma kupowanie fanów?

Fani to osoby przypadkowe albo fałszywe konta. Ktoś może pomyśleć – „Jaka to różnica, że fani zostali kupieni? Wciąż lubią mój profil i zobaczą moje posty!” Różnica jest jednak znaczna.

Twoi nowi „fani” to albo fałszywe konta, na które nikt nie wchodzi albo osoby, których polubienie kupiono – więc… nie są zainteresowani Twoją ofertą. Bezrefleksyjnie klikają przycisk „lubię to” dziesiątki razy każdego dnia, tylko po to, by zarobić pewną kwotę – i zwykle nie zwracają uwagi na to, jaką stronę lajkują.

Często to nawet osoby z innych krajów, które nie są w stanie zrozumieć treści zamieszczanych postów. Jeśli prowadzisz na przykład wegetariańską restaurację w Warszawie, nic nie zyskasz na tym, że stronę polubił ktoś z Azji… czy nawet Warszawiak, który kliknął lajka dla zapłaty, ale nie cierpi wegetariańskiego jedzenia. Co więcej, Twój profil nie jest jedynym, który polubili w ten sposób, a prawdopodobnie jeden z setek, co oznacza, że Twoje posty znikną wśród dziesiątek innych.

Oznacza to, że nowi followersi albo nie istnieją, bo ich konto nie jest używane przez żadną prawdziwą osobę, albo Twoja oferta zupełnie ich nie obchodzi. Główne cele fanpage’a, czyli zdobywanie nowych klientów, podtrzymywanie lojalności dotychczasowych i budowanie świadomości marki, nie są więc realizowane.

Polubienia mogą być cenne – ale tylko wtedy, gdy pochodzą od potencjalnych klientów. W tym przypadku jakość jest istotniejsza niż ilość.

Liczba fanów może szybko zacząć się zmniejszać

„Łatwo przyszło, łatwo poszło” głosi popularne przysłowie – i znajduje ono zastosowanie także w tym przypadku. Fanów kupionych bardzo łatwo można stracić.

całkowita liczba polubień strony na Facebooku wykres

Facebook prowadzi walkę z fałszywymi kontami i regularnie je usuwa. Jeśli więc kupione lajki zostały wygenerowane z kont stworzonych wyłącznie na tę potrzebę – te konta prędzej czy później przepadną. Polubienia kupione od prawdziwych użytkowników też w pewnym momencie zaczną prawdopodobnie znikać. Nie po tygodniu czy po miesiącu – ale trzeba liczyć się z tym, że gdy osoby te otrzymają zapłatę, również mogą „odlubić” profil – i w kilka miesięcy po zakupie lajków liczba polubień zacznie wracać do stanu sprzed transakcji.

Co więcej, jeśli te polubienia były rozdawane na dużą skalę, Facebook dość szybko zablokuje profil, którego działalność jest podejrzana, uniemożliwiając mu dalsze polubienia – i usunie jego dotychczasowe kliknięcia ze stron.

Sam portal dodatkowo nie popiera zakupu lajków i przeciwdziała takim sytuacjom – nie tylko po stronie nieprawdziwych i spamerskich kont, ale również po stronie profili firmowych, które stosują takie praktyki.

Co prawda nigdzie nie ma oficjalnej informacji o tym, jakie konsekwencje mogą czekać profil firmowy za nielegalne działania w postaci zakupu polubień, ale po kilku rozmowach z pracownikami Facebooka możemy wnosić, że faktycznie jakiś rodzaj kary może być stosowany – np. w postaci obniżenia zasięgów organicznych profilu.

Zasięgi postów nie wzrosną

Zasięgi postów na dłuższą metę nie zaczną rosnąć wraz ze wzrostem liczby fanów, jeśli fani nie są “prawdziwi”. Facebook już od wielu miesięcy zmniejsza zasięgi oraz wprowadza nowe algorytmy, decydujące o popularności zamieszczanych treści.

Po pierwsze, dany post widzi jedynie część osób, która polubiła profil. Co to oznacza? Że gdy kupujemy lajki, treść dotrze do mniejszej (nie większej) ilości prawdziwych fanów, nawet jeśli w teorii zasięg będzie duży. Może się zdarzyć, że nie wyświetli się tym, którzy faktycznie polubili profil zainteresowani ofertą – bo będzie wyświetlał się użytkownikowi, któremu za polubienie zapłacono. Jeśli więc prowadzisz na przykład fanpage z karmą dla kotów, posiadasz pięćset prawdziwych lajków od osób, które mają koty i chcą kupować karmę, oraz tysiąc lajków kupionych – informacja o promocji ma mniejsze szanse dotrzeć do tych, których promocja naprawdę interesuje.

Po drugie, na zasięgi wpływa między innymi to, na ile aktywni są użytkownicy pod postami. Kupieni followersi takiej aktywności nie wykażą – wręcz przeciwnie, mogą klikać na opcję „ukryj post” albo „ukryj wszystkie posty”. Algorytmy wychwycą brak aktywności oraz ukrycia posta i… zaczną zmniejszać zasięgi kolejnych treści, uznając je za mało wartościowe. W ten sposób wysoka liczba fanów nie przełoży się nijak na popularność postów.

Osoba korzystająca z Facebooka na telefonie

Zyski wizerunkowe?

Jedyny zysk, jaki może przynieść zakup lajków, to ten wizerunkowy – profil wygląda na pierwszy rzut oka na popularny. Tutaj jednak również można dyskutować, czy taki proceder na pewno służy wizerunkowi firmy. Zwłaszcza, jeżeli na profilu ukazuje się niewiele postów i nie wywołują one reakcji użytkowników.

Wiele osób wchodząc na fanpage i widząc ogromną liczbę followersów, stare wpisy i niewielką pod nimi aktywność, może zacząć się zastanawiać, dlaczego profil, na którym widać tak mało działań, zdołał zgromadzić tylu fanów.

W jaki sposób zdobywać polubienia na Facebooku?

  • Zamieszczając ciekawe, atrakcyjne wizualnie posty – estetyczne grafiki opatrzone odpowiednim opisem przyciągają uwagę i zachęcają do polubienia posta lub/i profilu
  • Inwestując w reklamy – algorytmy Facebooka, niestety, w ostatnim roku utrudniły zdobywanie fanów w sposób organiczny. Aby szybciej zdobywać followersów, często konieczne jest inwestowanie w reklamy – zarówno pojedynczych postów, jak i kampanię na polubienia. Warto pamiętać, że aby takie działanie było skuteczne, należy przygotować odpowiednie kreacje graficzne, właściwie stargetować kampanię oraz monitorować wyniki
  • Zapraszając do polubienia strony – rozpoczynając działania warto zaprosić do polubienia strony znajomych. W późniejszym okresie – osoby, które polubiły dany post
  • Łącząc działania na różnych polach – jeśli dysponujesz innymi mediami (na przykład Instagramem albo stroną firmową), najlepiej, jeśli zamieścisz odnośnik, dzięki któremu użytkownicy będą mogli przejść na fanpage facebookowy.

Fanpage powinien pomagać w realizacji celów biznesowych. To osiągniemy wyłącznie, jeśli przyciągniemy fanów faktycznie zainteresowanych marką, rodzajem oferowanych produktów/usług albo postami zamieszczanymi na stronie. Budowanie bazy followersów to proces czasochłonny i wymagający wielu starań – w ostatecznym rozrachunku jednak jest bardziej opłacalny niż zakup polubień.

Magdalena Kubasiewicz

Content Marketing & PR Specialist

2 komentarze
  • Odpowiedz 21 lutego 2019 13:24

    Świetnie napisany artykuł – konkretnie, z wyjaśnieniem i przykładami. Sama jestem zdecydowaną przeciwniczką zakupu polubień i dziwi mnie szczerze fakt, że są ludzie, którzy myślą, iż zakup lajków przyniesie im jakiekolwiek korzyści.
    Dodałabym jeszcze do listy minusów kupowania polubień fakt, że wpływają one negatywnie na statystyki naszego profilu, które stają się „mniej autentyczne”. Mam na myśli to, że jeżeli mamy np. 1000 realnych fanów, to inaczej będą wyglądać dane statystyczne dotyczące np. zaangażowania tej grupy, a inaczej jeśli będziemy mieć 1000 realnych + 1000 kupionych. Kupione lajki będą po prostu zaniżać dane statystyczne pochodzące od prawdziwych fanów.

  • Odpowiedz 21 marca 2019 16:37

    Moim zdaniem takie kupowanie nie okaże się zbytnio przydatne. Oczywiście na pewno zwiększenie wiarygodności jest możliwe, ale czy da to jakiś szczególny efekt? Myślę, że lepiej będzie działać w taki sposób, by postarać się przyciągnąć prawdziwych userów do polubienia naszego fanpage 😉

Napisz komentarz